Piłkarz miesiąca
Luty - ALBERTO RIVERA
Rivera w tym miesiącu grał w każdym spotkaniu. Pełnił rolę rozgrywającego i to on był mózgiem wielu akcji. środek pola należał do niego i wraz z Lolą czy Portillą był siłą napędową zespołu. Do tego dochodzą dobre podania i wiele udanych prób wyprowadzania kontrataków spod własnej bramki. Rivera w wielu spotkaniach cofał się do defensywy by tam wspomagać obrońców, przez co bramka stawała się mniej zagrożona na ataki rywali.
Styczeń - DIEGO CASTRO
Diego Castro w styczniu pokazał wszystko co najlepsze, do tego strzelając dwa gole, po jednym w spotkaniu z Getafe i Atletico Madryt, stał się liderem klasyfikacji najlepszych strzelców Sportingu Gijón. Tuż za nim z 4 bramkami lokuje się Miguel De las Cuevas. Diego Castro w każdym spotkaniu potrafił przejąć ciężar gry na siebie i to on był główny, kreatorem ofensywnych akcji, które niejednokrotnie były wykańczane pięknym i przyprawiającym o dreszcze rajdem lewą flanką. W spotkaniu z Atletico nabawił się urazu, jednak to mu nie pokrzyżowało planów związanych z udziałem w meczu z Racingiem. Niestety uraz z dnia na dzień był coraz to bardziej kłopotliwy, przez co Diego musiał pauzować w wczorajszym starciu z Barceloną. Co prawda wszedł na ostatnie pół godziny, jednak jego forma widocznie spadła. Mamy nadzieję, że szybko do niej powróci i znów stanie się liderem Sportingu.
Grudzień - ALBERTO LORA
W grudniu Sporting przegrał wszystkie mecze pokazując w każdym z nich słaby styl gry. Mało który piłkarz wykazywał się dużymi chęciami i zaangażowaniem. Jednak wśród nielicznych z pewnością był Lora, który grając od całkiem niedawna na prawej stronie obrony spisywał się bardzo dobrze. Lora grał w każdym meczu pełne 90 minut. Potrafił dobrze bronić bramki ale także umiejętnie podłączyć się pod akcję ofensywną wspomagając kolegów z ofensywy. Jego współpraca na skrzydle wraz z Luisem Moranem wyglądała na prawdę dobrze. Lora już od początku sezonu gra na wysokim poziomie i nie bez powodu wygryzł ze składu byłęgo kapitana klubu - Rafaela Sastre.
Listopad - MATE BILIC
Bilić w tym miesiącu grał bardzo dobrze. Dostał szansę w spotkaniu pucharowym w którym zdobył piękną bramkę sprytnym strzałem z główki. Jednak to nie pomogło i Sporting ostatecznie pożegnał się z rozgrywkami Copa del Rey. Bilić także otrzymał powołanie na mecz reprezentacji Chorwacji, gdzie rozegrał pełne 90 minut w przeciwko Liechtensteinowi i zdobył dwie bramki. Warto dodać, że gole te były pierwszymi dla Bilića jeśli chodzi o grę w reprezentacji. Nie można także zapomnieć o ostatnim spotkaniu z Villarreal. Mate wszedł co prawda dopiero w 65 minucie ale już 10 minut później mógł świętować zwycięskie trafienie. Szkoda tylko, że kilka minut później nie zdołał pokonać Diego Lopeza z rzutu karnego...
Październik - MIGUEL DE LAS CUEVAS
Miguel w tym miesiącu pokazał wszystko co najlepsze. Był siłą napędową całej drużyny i co najważniejsze wreszcie zdołał się zaaklimatyzować w nowym zespole. Czarował swoją grą pod każdym aspektem. Zapewnił swojej drużynie 3 pkt. w meczach z RCD Mallorcą (4-1) i Athletic Bilbao (2-1), w obydwu tych spotkaniach młody Hiszpan zaliczył po dwa trafienia. Do tego jeden z goli w spotkaniu z drużyną z Bastylii był przecudnej urody. Strzał z rzutu wolnego w samo okienko okazał się być niemalże golem 8 kolejki. Miguel grał w każdym meczu i zawsze wykazywał ogromną chęć gry i wolę walki a także chęć strzelania bramek. Zaliczał również wiele dobrych podań i wyprowadził wiele groźnych kontrataków. Mamy nadzieję, że Miguel utrzyma swoją dotychczasową formę i zdoła zapewnić Sportingowi wysokie miejsce w tabeli ligowej na zakończenie sezonu.
Wrzesień - GREGORY ARNOLIN
Francuz w minionym miesiącu pokazywał, że jest filarem defensywy całego Sportingu. Bez niego gra obronna wyglądała fatalnie, co widać można było w meczu z Osasuną Pampeluna. Gregory również w każdym meczu potrafił znaleźć miejsce w ofensywie, głównie przy stałych fragmentach gry. Z racji, ze ma bardzo dobre warunki fizyczne większość dośrodkowań z rzutów rożnych czy też wolnych idzie właśnie na niego. Przykładem jest chociażby gol z Valencią CF. Czy też wiele sytuacji pod bramką Carrizo w spotkaniu z Realem Saragossa, niestety niewykorzystanych.
SEZON 2008/09